Za Ścigaczem: Zacznijmy od silnika ponieważ jego parametry nie mieszczą się w żadnych, ustalonych normach w świecie motocykli. Jednostka napędowa ma pojemność ponad 8 litrów (8277 cc)!!! Jest to V10 wyjęty z Vipera i "po prostu" zainstalowany w tej maszynie. Co do silnika to kąt rozwarcia cylindrów ma 90 stopni, jest chłodzony cieczą.
Posiada po dwa sterowane popychaczami zawory na cylinder, elektroniczny wtrysk i sterowanie silnikiem. Stopień sprężania 9,6:1, ale wszystko mięknie przy monstrualnym momencie obrotowym, który wynosi 712 Nm i jest dostępny przy 4200 obr./min. Takim momentem dotychczas "chwalily" się tylko potężne ciężarówki! Tak ogromny silnik produkuje całe 507 KM, które dostępne są przy 5600 obr./min. Maksymalnie możemy go kręcić do 6000 obr./min.
Dodam tylko, że jedynymi znanymi mi motocyklami dysponujacymi więkrzą mocą od Tomahawka są Hayabusy tuningowane przez zawodowców na okazję specjalnie organizowanych zawodów - rekord wynosi ponad 800 KM.
Pytanie jak to wygląda w zestawieniu z niespełna 300 kilowym Suzuki? W przypadku Dodga jest argument mogący złagodzić emocje, otóż waga tej maszyny wynosi prawie 700 kg (680 kg - sucha). Silnik obsługiwany jest przez dwustopniową skrzynię biegów, jak to musi się rozpędzać do maksymalnej prędkości tylko z dwoma przełożeniami... Pojemność zbiornika paliwa to około 12.30 litra. Oznacza to, że nie pocieszymy się zbyt długo jazdą bez tankowania co pare chwil, ale wszystko co dobre szybko się kończy. Jak utrzymać taki pojazd w pionie, jak okiełznać tę moc?
Komentarze »