No wiec tak... Są zwykłe motocykle i są motocykle, które budzą skrajne emocje. Takim właśnie sprzętem jest Yamaha MT-01 KODO. To moto albo się podoba albo nie. Nie ma nic po środku. Żadnych kompromisów. To po prostu muscle bike dla ludzi, którzy przez miasto lubią przetoczyć się z hukiem. Przetoczyć bo w przypadku tego 240 kg monstrum ciężko mówić o przejechaniu się. Rano jadąc budzisz zaspanych ludzi na przystankach, wieczorem kierowcy uciekaja Ci z pasa jak widzą w lusterku nadciągajacą burzę ;)
A tak naprawdę jak sie tym jeździ? Hmm.. Kobiety mdleją i wciskają Ci na skrzyżowaniach karteczki z numerami telefonów, faceci zgrzytają zębami z zazdrości, wszyscy czekaja aż ruszając zwiniesz asfalt za tylnym kołem. No dobra tutaj troche przesadziłem, ale i tak jest fajnie ;)
No nie ma się co rozpisywać - prawie 100 kucy połączone ze 150Nm momentu robią swoje. Moment obrotowy sprawia że spod świateł bierzesz wszystko co na dwóch kólkach. (oprócz vmaxa ;))) Sportowe litry, bkingi.. wszystko.
Komentarze »